Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia polska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 kwietnia 2018

Tradycyjny Polski Rosół

Witam Was Serdecznie !
Kto nie lubi rosołu, prawda ? A no szczerze wam powiem, że kiedy byłam nastolatką bardzo marudziłam mamie kiedy na obiad był rosół. Jakaś taka rzadka ta zupa, nic w niej ciekawego ani też smacznego nie pływało...: ) Moje kubki smakowe nie były zadowolone ani zaspokojone. Moje spostrzeżenie na temat tej zupy zmieniło się kiedy przeprowadziłam się do Anglii. Człowiek wtedy zaczął doceniać gorące zupy, które smakowały wspaniale po całym dniu w pracy. Rosół bardzo mocno przypadł mi do gustu, ponieważ stawiał nas często na nogi w czasie choroby, rozgrzewał organizm po powrocie do domu a do tego był lekkostrawny więc nie ciążył na żołądku i zawsze można było coś małego jeszcze dojeść : ) pomimo spożywania go późną porą. 



Składniki:

  • 4 większe uda z kurczaka
  • por
  • 4 marchewki
  • 3 pietruszki
  • cebula
  • ziarenka smaku
  • pieprz
  • liść laurowy
  • posiekana pietruszka (świeża lub mrożona)
  • makaron 

Części na rosół myjemy pod zimną wodą, przekładamy do garnka i wlewamy 1,5l wody. Ustawiamy na palniku na średnim płomieniu na ok 15 minut po czym zmniejszamy płomień na mały i na takim gotujemy wywar już do końca. 
Następnie obieramy marchewkę i pietruszkę, płuczemy pod wodą i kroimy w paski długości i szerokości naszego środkowego palca u dłoni. Por myjemy, odkrajamy dolą część a resztę dzielimy na 3 części. Jeśli zewnętrzne warstwy są brudne można je oderwać i wykorzystać już tą czystą powierzchnię na kolejnej warstwie. Przekładamy warzywa do zupy.
Cebulę obieramy, kroimy na pół a następnie przypalamy nad palnikiem lub na patelni, a następnie przekładamy do rosołu. Dodajemy 4 liście laurowe. Przykrywamy garnek zostawiając lekką szparkę na wychodzące powietrze. Gotujemy na małym ogniu przez kilka godzin. U mnie jest to zazwyczaj 6 jeśli mam czas ale 4h w zupełności wystarczą. Pamiętajmy, że rosół powinien lekko pyrkać. Dzięki temu będzie klarowny i tłusty.
W międzyczasie łyżką zbieramy szumowiny i inne zanieczyszczenia. 
Kiedy zupa będzie gotowa wyciągamy z niej warzywa i mięso.Dolewamy pozostałe 500ml wody. Mięso można podzielić na mniejsze kawałki i wrzucić do miseczki z rosołem, można je zjeść z chlebem lub wykorzystać do sosu lub sałatki.
Zupę przyprawiam ziarenkami smaku oraz pieprzem. Przed podaniem posypuję świeżą lub mrożoną pietruszką wcześniej posiekaną. 
Zupę jemy z ulubionym makaronem, który można ugotować w trakcie gotowania się rosołu. Mamy na to aż 6h : )






Smacznego !

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Domowa Grochówka na Boczku

Witam Serdecznie !
Wiem, że są różne szkoły gotowania zupy grochowej, niejedna z nich zapewne lepsza od przepisu, który chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować ale szczerze chciałabym polecić sposób w jaki gotuję moją grochówkę. Zupa wychodzi szlachecka, idealnie gęsta (łycha nie stoi, zupa nie jest wodnista), smakowicie pachnąca boczkiem. Jest to mój sprawdzony przepis, nie wymaga większych kosztów związanych z zakupem mięsiwa, które w tej zupie jest podstawą. 
Zapraszam : )




Składniki:

  • 700g wędzonego boczku
  • 400g grochu połówki
  • 3-4 średnie ziemniaki
  • 4 średnie marchewki
  • sól/ziarenka smaku, pieprz
  • suszony majeranek
  • liść laurowy

Boczek kroimy w średniej grubości plastry, odkrajamy część tłustą i przekładamy na dno garnka, w którym będziemy gotować zupę. Ustawiamy garnek na gazie, nastawiamy na średnią moc i wytapiamy tłuszcz ( warto zrumienić trochę słoninę co mocno podkręci smak zupy ). 
W między czasie kroimy jadalną część boczku na dosyć spore kawałki, a następnie podsmażamy na patelni na małej ilości oleju. Ja lubię kiedy boczek jest dosyć przypieczony : )
Następnie obieramy marchewkę, kroimy na spore kawałki. 
Kiedy uznamy, że tłuszcz się już wytopił wlewamy do garnka 2l wody, wrzucamy kilka liści laurowych, marchewkę, zmniejszamy gaz i gotujemy przez ok 40 minut. 
w międzyczasie obieramy ziemniaki i kroimy w kostkę. Kiedy wywar będzie już gotowy, wyciągamy skóry a następnie dodajemy groch ( groch warto wcześniej przepłukać pod biężącą, zimną wodą ). Ziemniaki należy wrzucić w momencie kiedy groch będzie już miękki, ponieważ zajmuje im chwila na ugotowanie się. 
Dorzucamy również podsmażony boczek, aby zupa nabrała smaku. 
Na sam koniec przyprawiamy solą/ziarenkami smaku, pieprzem i majerankiem.

Proszę się nie martwić, że marchewka będzie zbyt rozgotowana. Wywar jest gotowany na małym ogniu a powolne gotowanie marchewki sprawi, że grochówka będzie miała lekko słodkawy smak ale taki idealnie wyważony. 

Odstawiamy zupę. Przy jej odgrzewaniu może się tak zdarzyć iż będzie trzeba dolać do niej odrobinę wody w celu jej rozrzedzenia ale nie będzie to duża ilość : )

Można dodać do zupy trochę kiełbaski jeśli ktoś lubi jej posmak. Ja tak zazwyczaj robię i postępuję z nią tak jak z kawałkami boczku.




Smacznego !

wtorek, 2 stycznia 2018

Żurek w Chlebie

Witam w Nowy Rok 2018 ! : )
Życzę Wam dużo radości, pomyślności, pozytywnych wibracji i dużo motywacji do realizacji celów.
Wigilię w tym roku spędziłam u rodziny kuzyna natomiast oni przyjechali do nas w Pierwszy Dzień Świąt. Bardzo chciałam zacząć wspólne biesiadowanie od gorącej zupy i zdecydowałam się na żurek z tego względu, że Barszcz grał pierwsze skrzypce w Wigilię. 
Żurek jest bardzo królewski, gęsty i lekko kwaśny z dużą ilością majeranku : ) uwielbiam zamaczać w nim pajdę dobrego chleba.
Zapraszam !



Składniki:
  • 3 średnie marchewki
  • 3-4 średnie ziemniaki
  • 1-2 pętka białej surowej kiełbasy
  • 500g pieczonego boczku
  • 1,5l wody
  • 500ml zakwasu na żurek
  • sól i pieprz
  • majeranek
  • 4 ugotowane jajka
  • 2 obrane ząbki czosnku

Zaczynamy od boczku. Odkrajamy skóry i tłuste kawałki i przekładamy je na dno garnka, w którym będziemy gotować żur. Ustawmy palnik na średnią moc i pozwólmy aby z boczku wytopił się tłuszcz. Pozostałe mięsko pokrójmy w kostkę, które poźniej dodamy do gotowej zupy. Kiedy uznamy, że tłuszcz wytopił się wystarczająco wlejmy do garnka odmierzone 1,5l wody. Garnek przykrywamy pokrywką i zostawiamy na gazie do lekkiego pyrkania. Marchewkę obieramy i kroimy w plasterki a następnie na cztery małe kawałki. Dorzucamy do wywaru. Dodajemy surową kiełbasę i gotujemy przez około 20 minut aż będzie gotowa, następnie wyciągamy ją i kroimy na półksiężyce. Ząbek przeciskamy przez praskę i dodajemy do wywaru. W międzyczasie obieramy ziemniaki i kroimy w kostkę. Kiedy uznamy, że marchewka jest już prawie miękka dodajemy ziemniaki, pokrojony boczek oraz kiełbasę. Proszę samemu ocenić czy należy dodać 3 czy 4 ziemniaki. Każdy preferuje żurek w innej postaci. Ja osobiście lubię kiedy jest gęsta ale więcej w niej płynu aniżeli ziemniaków/marchewki/kiełbasy. To samo się tyczy kiełbasy  : )
Proszę mieć na uwadze, że ziemniaki miękną dosyć szybko. Następnie wlewamy zakwas i mieszamy łyżką. Gotujemy zupę przez kolejny 10 minut ciągle mieszając.  Żurek starajmy się gotować na bardzo małym gazie i pod przykryciem dzięki czemu smaki poszczególnych dodatków będą miały szanse wydobywać się bardzo powoli i nadadzą zupie królewski aromat i szlachetność. Na koniec przyprawy solą, pieprzem i obficie posypmy majerankiem. Przy podawaniu do miski dodajmy pół jajka ( chyba że ktoś woli całe : )

P.S.
Jeśli żurek wyjdzie nam zbyt gęsty dolejmy wody, jeśli zbyt rzadki zagęśćmy mąką. 
Do zupy można dodać śmietankę 30%. Ja tym razem pominęłam ze względu na ciężkość pozostałych potraw.




Smacznego !

poniedziałek, 2 października 2017

Łazanki

Witam Serdecznie !
Wiecie czego bardzo dawno nie jedliśmy ? Łazanek...
Robiłam je ostatnio ze 4 lata temu. Wiem, że dzisiaj będą smakować wybornie bo to takie wyczekane i upragnione danie : )
Przepis ten jest bardzo prosty i takie łazanki smakują Nam najbardziej. Od razu na wstępie zaznaczę, że moje łazanki robię 2-3 dni, ponieważ bardzo ważne jest, aby kapusta zmieniła smak jak na bigos poprzez smażenie jej kilka razy dziennie. Wtedy danie ma głębię smaku, której nadaje właśnie dobrze przesmażona kapusta.
Zapraszam!




Składniki:

  • duży słoik kwaszonej kapusty
  • makaron łazanki
  • 0,5 kg boczku wędzonego
  • 2 średnie cebule
  • sól i pieprz
  • olej rzepakowy
  • 3 liście laurowe i 3 ziele angielskie

Kapustę przekładam na durszlak i płuczę pod zimną wodą aby usunąć jej kwaśny smak. W międzyczasie sprawdzam smak kapusty i zawsze staram się aby kapusta pozostała lekko kwaśna, ponieważ to znacznie wpłynie na smak naszego bigosu : )
Boczek kroję na kawałki ( część mięsna ), tłuste kawałki odkrajam i układam na dnie garnka po czym lekko podsmażam, aby boczek puścił tłuszcz. Następnie wyjmuję kawałki i wyrzucam do kosza. Cebulę kroję w kostkę, dodaję kilka łyżek oleju i smażę na złocisty kolor. 
Dodaję kapustę liść laurowy i ziele i smażę na wolnym ogniu przez kilka godzin, następnie zestawiam z palnika i powtarzam czynność. Następnego dnia robię to samo aż do momentu kiedy kapusta będzie smakowała jak bigos. W trakcie jej smażenie doprawiam solą i pieprzem. Kiedy uznamy, że nasz bigos jest już gotowy gotujemy makaron łazanki ( ok 1/2 opakowania ) i mieszamy dokładnie z kapustą. 

P.S. 
Czasem do łazanek dodaję kiełbasę. Tym razem mieliśmy ochotę tylko na dodatek boczku.



Smacznego !

Kotlet Schabowy z Ubitymi Ziemniaczkami

Co tu dużo pisać. Po prostu Tradycyjny Polski Obiad czyli Kotlet Schabowy : )
Nie mogłam się zdecydować na jakie ziemniaki miałam ochotę, czy tradycyjne czy słodkie zatem powstały dwie wersje.
Dla męża tradycyjne ziemniaczki, obowiązkowo polane tłuszczem z patelni : ) Przepis jest dla jednej osoby.




Składniki:

  • schab pokrojony w plastry ( u mnie medaliony )
  • ziemniaki ( 3-4 małe ziemniaczki )
  • bataty ( pół średniego batata )
  • opakowanie mixa sałatkowego
  • opakowanie sosu sałatkowego Knorr
  • masło i jogurt grecki do puree z ziemniaków
  • sól i pieprz
  • bułka tarta do obtaczania kotletów
  • 1-2 jajka do obtaczania kotletów
Medaliony rozbić za pomocą tłuczka na preferowaną grubość, posolić i popierzyć do smaku. Odłożyć na bok. Ziemniaki obrać, pokroić na mniejsze kawałki aby się szybko ugotowały. Do garnka wlać wody tak, aby zakryła 2-3 wysokości, na górę położyć sitko, a na nie ułożyć ziemniaki. Ugotować na parze do miękkości. W momencie kiedy ziemniaki będą w połowie miękkie zacząć smażyć kotleta. Około 10 minut przed podaniem obiadu doprawić sałatę za pomocą instrukcji na opakowaniu Sosu Sałatkowego ( ja zawsze dodaję 2 łyżki wody, 3 łyżki oleju lnianego lub oliwy z oliwek ). 
Kiedy ziemniaki będą miękkie rozdzielić je kolorami i doprawić za pomocą masła i jogurtu greckiego, doprawić solą. Ziemniaki zawsze doprawiam na oko więc proszę to zrobić według własnego upodobania. U mnie na tę porcję ziemniaków ( 1 rodzaj ) wyglądało to następująco: 1 kopiasta łyżeczka masła plus 2-3 łyżeczki greckiego plus sól, ubić na puree. 
Jeśli chodzi o ziemniaki słodkie to czasem robię ich zdrowszą wersję i masło zamieniam na oliwę z oliwek : )




Smacznego !

wtorek, 22 sierpnia 2017

Surówka z Białej Kapusty i Marchewki

Uwielbiam surówki i to te nasze, polskie są Najlepsze do obiadu. Bardzo za nimi tęsknię bo w Anglii niestety nie można ich kupić świeżo zrobionych tylko takie w pojemniczkach ale tym daleko w smaku do tych przygotowanych przez Panie Gospodynie/Kucharki, które gotują w polskich jadłodajniach : )
Z tej tęsknoty zmuszona byłam zrobić sobie taką surówkę dzisiaj do obiadu, a że na obiad poleca się kotlecik schabowy to muszę przyznać połączenie Idealne !


Składniki:
  • mała główka białej kapusty
  • 2 starte marchewki ( na grubych oczkach )
  • jogurt grecki
  • majonez
  • cukier puder
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól i pieprz

Kapustę szatkujemy ( ja użyłam malaksera ) i w dużej misce mieszamy kapustę oraz startą marchew. Sos przyrządzamy w osobnej miseczce. Mój sos podaję na oko, ponieważ nie mam stałego przepisu według, którego przyprawiam tą surówkę. Myślę, że za każdym razem wychodzi inna i to sprawia, że jest wyjątkowa w smaku a tak poza tym to nasz organizm bardzo dobrze podpowie nam co i w jakich proporcjach dodać : )
W miseczce wymieszałam 3 łyżki jogurtu greckiego, 2 łyżeczki majonezu, wlałam sok z połówki cytryny, szczyptę soli i troszkę pieprzu, 3-4 łyżeczki cukru pudru.
Ja osobiście bardzo lubię kiedy wyczuwalny jest smak soku z cytryny i cukru : )



Smacznego !

Paprykarz z Ryżem Pełnoziarnistym i Ciecierzycą

Dzisiaj proponuję danie typowo wegetariańskie. Jest bardzo sycące, dostarczy nam zdrowych węglowodanów, białek i tłuszczy. Ta porcja starczyła mi na 3 obiady, które zabierałam do pracy       ( mój mąż preferuje oryginalny paprykarz z rybą i białym ryżem : ) Przepis pochodzi z nowej i debiutanckiej książki Eryka Wałkowicza: Kuchnia roślinna dla każdego. W przepisie autor użył 2 łyżek koncentratu pomidorowego, ja wykorzystałam passatę i dałam jej dużo więcej aby paprykarz był wilgotny. 



Składniki:

  • 3/4 szklanki suchego ryżu pełnoziarnistego
  • 1,5 szklanki ugotowanej ciecierzycy ( to jest 1/2 szklanki suchej )
  • 2 starte marchewki
  • 2 posiekane średnie cebule
  • passata ( ok. 1 szklanki )
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka papryki ostrej
  • sól i pieprz

Ryż gotujemy al dente. Na patelni podsmażamy cebulkę i marchewkę do miękkości a następnie dodajemy ugotowaną cieciorkę i dokładnie mieszamy. Dodajemy ryż, przyprawy i passatę. Ja osobiście lubię paprykarz mocno wilgotny więc dodałam dosyć dużo passaty. Proszę to zrobić według uznania.







Smacznego !

czwartek, 23 lutego 2017

Pulpeciki Wieprzowe w Sosie Pomidorowym z Dodatkiem Świeżej Bazylii

Witajcie ! Znacie te dni kiedy "chodzi" za wami jakaś potrawa i po prostu musicie ją zjeść choćby się paliło i waliło ? ; ) Ja to zawsze odbieram jako sygnał naszego organizmu, który informuje nas o niedoborach w konkretnych składnikach odżywczych lub przypomina, że w żołądku od dłuższego czasu nie było nic ciepłego i pożywnego. 
Od tygodnia miałam takie zawirowanie na każdej płaszczyźnie mojego życia przez co żywiłam się tylko suchym pokarmem typu kanapki i tortille. Oh...jak mi się chciało gorącego obiadu, pożywnej i gęstej zupy fasolowej ; )
Ale moja głowa ciągle podpowiadała mi, żeby zjeść pulpeciki...bardzo często je jadałam w dzieciństwie. Były jedną z moich ulubionych potraw. Myślę, że psychicznie i fizycznie potrzebowałam nabrać sił więc umysł szybko skojarzył super sycący obiad i wspomnienia z dzieciństwa i wyświetlił obraz przedstawiający kuleczki mięsne w sosie pomidorowym i ubite ziemniaczki : )

Składniki:

  • 500g mięsa wieprzowego dobrej jakości
  • 1 jajo
  • puszka pomidorów w kawałkach
  • 350g passaty ( przecier pomidorowy )
  • 1 cebula
  • bułka tarta
  • oliwa z oliwek
  • 3 garści świeżej bazylii
  • wegeta bez glutaminianu sodu
  • pieprz
  • łyżeczka suszonego oregano
  • 3 łyżeczki kwaśnej śmietany 18%

Cebulę obieramy i kroimy w kosteczkę, podsmażamy do miękkości na 2 łyżkach oliwy z oliwek, solimy do smaku. Mięso przekładamy do miski, dodajemy cebulkę, doprawiamy wegetą i pieprzem. Mieszamy. Wbijamy jajko i dosypujemy kilka łyżek bułki tartej tak aby mięso miało zwartą konsystencję i można je było ukształtować w kulki. Gdy już mięsko będzie idealnie doprawione formujemy kulki i układamy na gorącej patelni posmarowanej niewielką ilością tłuszczu. Podsmażamy do zbrązowienia a następnie przekładamy do większego garnka i zalewamy wodą tak aby pulpety zostały całkowicie pokryte. Gotujemy na średnim ogniu ok. 30 minut. 
W międzyczasie można sprawdzić czy mięso jest już miękkie. 
Gdy czas gotowania dobiegnie końca wyciągamy mięso, wywar przecedzamy  i odstawiamy na bok. 
Do blendera wlewamy 1/2 szklanki wywaru, wrzucamy bazylię i miksujemy na gładką konsystencję.
Ponownie układamy pulpety w garnku, wlewamy passatę oraz pomidory i dusimy na małym ogniu przez 10-15 minut, a następnie dolewamy tyle wody z wywaru aby powstał gęsty sos ( niezbyt rozwodniony aby zachować intensywny smak pomidorów ), dodajemy zmiksowaną bazylię. Jeśli sos będzie zbyt chudy można dolać kilka łyżek oliwy z oliwek. Doprawiamy pieprzę, solą, oregano. Na koniec zmniejszamy ogień do minimum. Do małej filiżanki nakładamy sos ( ma wypełnić 3/4 filiżanki ) i dodajemy 3 kopiaste łyżeczki śmietany. Mieszamy dokładnie po czym łączymy z sosem w garnku. Gotujemy kilka minut i wyłączamy. Gotowe !
Pulpety można podawać z ubitymi ziemniaczkami i buraczkami/surówką. 








Smacznego !

niedziela, 19 lutego 2017

Tradycyjne Polskie Kotleciki Mielone z Frytkami z Pietruszki

Witam Was Serdecznie w ten Niedzielny Leniwy Poranek : )
Niedziela zawsze mi się kojarzy z pysznym obiadem, zazwyczaj takim jaki gotowała nasza mama kiedy nadal mieszkaliśmy w domu. Taki posiłek to balsam dla duszy, czyż nie ? 
Mąż na dzisiaj zażyczył sobie kotleciki mielone, "z tym zielonym w środku" ;) zupełnie jak dzieci Ci Nasi Ukochani Mężczyźni...

Składniki:

  • 500g mięsa wieprzowego dobrej jakości ( zawsze kupuję u tego samego rzeźnika )
  • 1 cebula
  • 1 jajo
  • 2 łyżki świeżo posiekanej pietruszki
  • 1 łyżka suszonego majeranku
  • bułka tarta
  • wegeta bez glutaminianu sodu
  • pieprz
  • 10 pietruszek
  • suszony rozmaryn
  • oliwa z oliwek
  • kapusta pekińska
  • papryka
  • sos sałatkowy Knorr

Cebulę kroimy w kosteczkę i podsmażamy na 2 łyżkach oliwy z oliwek, solimy do smaku. Cebulka powinno być zeszklona i miękka.
Mięso przekładamy do dużej miski, dodajemy cebulę, jajko, pietruszkę, majeranek, wegetę i pieprz. Mieszkamy wszystko dokładnie. Bułki tartej dodajemy mało, np. po 1 łyżce tylko do uzyskania masy, którą będzie można łatwo ulepić. Dodanie zbyt dużej ilości bułki sprawi, że kotlety nie będą trzymały kształtu i szybko spalą się podczas smażenia. Jeśli chodzi o idealne doprawienie kotletów to istnieją na to dwa sposoby. Można spróbować surowe mięso w bardzo małej ilości, natomiast dla osób, które surowego nie są w stanie przełknąć ( Ja : ) polecam uformować malutką kuleczkę i podsmażyć na małym ogniu i suchej patelni. 

Nastawiamy piekarnik na 180 stopni  ( funkcja termoobieg ).
Gdy już doprawimy mięso wedle naszego gustu, formujemy małe kulki, obtaczamy w bułce tartej po czym lekko spłaszczamy dłonią i układamy na talerzu. Pietruszki myjemy, obieramy i kroimy w paski jak na frytki. Przekładamy do miski, solimy, posypujemy rozmarynem, wlewamy 2 łyżki oliwy, mieszamy do idealnego pokrycia, wysypujemy na blaszkę i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Czas pieczenia to 20-30 minut więc kotlety można zacząć smażyć gdy frytki będą już prawie gotowe, musicie sami ocenić : )

Kapustę kroimy bardzo cieńko, paprykę myjemy i kroimy w kosteczkę. Wszystko przekładamy do miski. Sos przygotowujemy w filiżance wg instrukcji na opakowaniu, doprawiamy surówkę na 10 minut przed podaniem obiadu. 

Kotlety smażę na oleju rzepakowym, nalewam tyle oleju, aby cała powierzchnia patelni była przykryta. Pamiętajmy, że nie smażymy tu na głębokim tłuszczu jak np. faworki. Oleju zawsze można dolać po każdej usmażonej porcji kotlecików. 






Smacznego ! 


niedziela, 17 lipca 2016

Kotlety jajeczne z fasolką szparagową w bułce tartej | Egg patties with wax beans and breadcrumbs

Kotlety jajeczne należą do jednych z moich ulubionych, w ogóle bardzo gustuję w różnego rodzaju kotletach ;) Świetnie smakują na następny dzień, na zimno lub na gorąco i koniecznie w jakiejś bułce lub naleśniku tortilla. W tym wydaniu kotleciki jadłam ze świeżą fasolką szparagową w bułce tartej - w polskim sklepie co czwartek jest dostawa świeżych warzyw z Polski ;) i jak tu nie skorzystać ?! 

Egg patties belong to one of my favourites, anyway I fancy different kinds of patties a lot ;) They taste great next day, cold or hot and definitely served in a roll or tortilla. In this set I ate the patties with wax beans and breadcrumbs - there is a delivery of fresh vegetables every Thursday in the Polish Delicatessen ;) and how would you miss that ?!


Składniki | Ingredients

  • 6 jajek ugotowanych na twardo | 6 hard boiled eggs
  • 1 surowe jajko | 1 raw egg
  • 3-4 łyżki bułki tartej + trochę na obtaczanie | 3-4 tbsp breadcrumbs + some for breading 
  • 2 łyżki posiekanej pietruszki | 2 tbsp chopped parsley
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku | 1 tbsp chopped spring onions
  • sól i pieprz | salt & pepper
  • olej do smażenia | oil for frying

  • 800g fasolki szparagowej | 800g yellow wax beans
  • 5 łyżek czubatych bułki tartej | 5 heaped tbsp breadcrumbs
  • 50-60g masła | 50-60g butter
  • sól | salt


Ucinamy końce fasolce i wrzucamy do garnka z dużą ilością wody ( fasolka powinna być zakryta ). Gotujemy na średnim ogniu do miękkości. Ugotowaną fasolkę przekładamy do durszlaka. Następnie na małym ogniu rozpuszczamy masło, wsypujemy bułkę tartą i mieszamy. Bułka powinna być jasno brązowa i dość wilgotna. Dodajemy fasolkę, solimy i mieszamy tak aby fasolka była całkowicie pokryta bułką. 

Ugotowane jajka zetrzeć na dużych oczkach tarki. Dodać posiekaną pietruszkę i szczypiorek. Wymieszać i przyprawić solą oraz pieprzem. Wbić surowe jajko, wymieszać i dosypywać bułkę tartą tak aby powstała masa, z której da się ulepić kotlety. Jeśli masa nadal będzie zbyt mokra dosypać bułki tartej pamiętając aby nie dodać zbyt dużo ponieważ kotlety będą się rozwalać i nie będą chciały utrzymać kształtu. 
Ulepione kotlety obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju kilka minut z każdej strony.


Trim the ends of the beans, place in a pan filled with large amount of water ( the beans should be covered ). Cook over medium heat until soft. Place cooked beans in a colander. Next, over a small heat melt the butter, add the breadcrumbs and mix. The breadcrumbs should be light brown and quite moist. Add the beans, salt and mix well so they're fully covered with breadcrumbs. 

Grate the cooked egg using the large holes of the grater. Add chopped parsley and spring onions. Mix and season with salt and pepper. Crack raw egg, mix and gradually add the breadcrumbs so we reach a consistency that we can make patties from. If the mixture is still too wet throw some more breadcrumbs remembering not to add too much because the patties will break and won't hold the shape. 
Bread the formed patties in breadcrumbs and fry on pre-heated oil for a few minutes on each side.


Smacznego ! | Enjoy !

Tradycyjny Polski Rosół

Witam Was Serdecznie ! Kto nie lubi rosołu, prawda ? A no szczerze wam powiem, że kiedy byłam nastolatką bardzo marudziłam mamie kiedy na o...